Hurtownie dropshipping i e-sklepy w dobie epidemii

W dobie pandemii koronawirusa i związanej z nim izolacji bądź kwarantanny domowej szansę na przetrwanie biznesu stanowi sprzedaż produktów online. Zgodnie z danymi platform e-commerce, m.in. Shopify, obecnie otwiera się coraz więcej nowych hurtowni dropshipping i e-sklepów, a te które już istnieją w niektórych branżach odnotowują zdecydowanie większy obrót.

Wg platformy Shopify największy wzrost transakcji odnotowany został w następujących branżach:

  1. Artykuły spożywcze;
  2. Zdrowie i uroda;
  3. Elektronika i art. dziecięce;
  4. Branża upominkowa;
  5. Książki oraz multimedia;
  6. Branża wnętrzarska i ogrodnicza.

Największy spadek notuje się natomiast w branżach:

  1. Sport i podróże;
  2. Odzież.

Według Google Trends popularność frazy „zakupy online” w Polsce w ostatnim czasie wzrosła 20-krotnie.

Pandemia wymusiła na większości z nas pracę zdalną, bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem ograniczamy do niezbędnego minimum. Wobec powyższego zakupy czy inne działania, np. załatwianie spraw urzędowych przenosimy do internetu. W związku z tym po stronie retailerów czy innego rodzaju biznesów pojawiła się konieczność dostosowania się do realiów i np. zwiększenia budżetu na rozwój kanałów e-commerce. Widać też, że polski rynek nieźle sobie w takiej sytuacji radzi. Hurtownie dropshipping w ramach dostosowań wprowadziły m.in. bezkontaktowe dostawy, dostawy bez opłat bądź dostawy ekspresowe do paczkomatów w weekendy. Sytuacja wygląda niewątpliwie nieciekawie w przypadku produktów sprowadzanych np. z Chin, Stanów Zjednoczonych, Włoch czy Hiszpanii. Tu hurtownie (B2B) czy też konsumenci (B2C) będą się musieli uzbroić w cierpliwość w oczekiwaniu na produkty zamówione w okresie przejścia w stan pandemii, skutkującym ograniczeniami nałożonymi np. na porty przeładunkowe czy firmy kurierskie.

Kolejną kwestią na którą warto zwrócić uwagę jest to że osoby, które do tej pory w ogóle lub niechętnie dokonywały zakupów online zostały teraz do tego poniekąd zmuszone. Jeśli zobaczą jak łatwo i szybko bez wychodzenia z domu można zrobić zakupy trudno będzie im wrócić do tradycyjnej formy nabywania dóbr. Analitycy Państwowego Instytutu Ekonomicznego przestrzegają jednakże, że wizja ta może okazać się nazbyt optymistyczna ponieważ ‘’ogólne kompetencje cyfrowe naszego społeczeństwa są wciąż dość słabe’’. Według danych z 2019 roku dostęp do internetu w Polsce miało 86,7% gospodarstw domowych, zakupy przez internet robiło jednak niecałe 54% (57,8 proc. w miastach i 48,1 proc. na wsi).

Ilość zakupów online w niektórych branżach bardzo wzrosła
Według raportu Mobile Institute i e-Izby 38% internautów dokonało zakupów na czas kwarantanny przez internet (art. spożywcze, środki czystości). Z zakupów online skorzystała w tym celu prawie połowa ankietowanych w przedziale wiekowym 35-44 lata.

Warto wskazać, że środowisko handlu nie znosi próżni i przy pomocy niewidzialnej ręki handlu dąży do równowagi.

Podsumowując:

  1. Niektóre hurtownie i e-sklepy odnotowują zmniejszenie liczby transakcji natomiast inne, wręcz przeciwnie, wykazują zawrotny wręcz rozwój.
  2. Internet stał się miejscem zakupów online dla osób, które wcześniej dokonywały zakupów jedynie w sposób tradycyjny. Czy osoby te nawet w dobie pokoronawirusowej nadal będą korzystały z kanałów online pokaże czas. Według analityków jest to prawdopodobne.
  3. Wyzwania logistyczne związane z pandemią doprowadziły do pojawienia się w sferze dostaw ofert wychodzących naprzeciw konsumentom, takich jak np. dostawa tego samego dnia lub dostawy w weekend. Logistyka będzie coraz częściej traktowana jako element przewagi konkurencyjnej i wartość dodana do oferty firmy, a nie niewygodny koszt.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *